LogowanieZarejestruj się
News

Kafelki w służbie ludzkości: Xbox dashboard ala Windows Phone

Podziel się na:
  • Wykop
  • Facebook
  • Digg
  • Google Bookmarks
  • Blip
xboxdashrevtyt

Microsoft jest konsekwentny. Jest konsekwentny w budowaniu swojego ekosystemu. Co ważne, platforma Microsoftu jest pod wieloma względami oryginalna, w odróżnieniu od Apple (iOS) oraz Google (Android) firma z Redmond proponuje coś innego, odmiennego. Najnowszą odsłoną budowy tego systemu jest dashboard konsoli Xbox 360. Jak ważnym produktem w strategii MS jest Xbox nikogo specjalnie przekonywać nie trzeba. Bo też nie chodzi tu tylko o rozrywkę (tzn. w tym wypadku o granie), ale o alternatywną platformę multimedialną, gdzie telewizor pełni funkcję wyświetlacza, a całość kontentu, komunikacji, interakcji dostępna jest za pośrednictwem microsoftowego Live. Dzięki rozbudowanym usługom sieciowym oraz pełnej symbiozie urządzeń z systemami operacyjnymi Microsoftu (Windows Phone 7, przyszły Windows 8 oraz usługa Live) użytkownik otrzymuje kompletne rozwiązanie – do pracy, do spędzania czasu wolnego, komunikowania się etc. Kluczowymi elementami jest interfejs Metro (tytułowe kafelki), wyszukiwarka Bing, pełna integracja na poziomie interfejsu rewolucyjnego kontrolera ruchu Kinect, usługi społecznościowe (Beacons) oraz zaawansowane sterowanie głosem. Jak widać nie tylko Apple (Siri) rozwija ten typ interfejsu, to właśnie mowa ma być najbardziej naturalnym, najprostszym sposobem porozumiewania się z nowoczesną technologią cyfrową. W przypadku najnowszej aktualizacji Xboksa mówimy o zasadniczej, kto wie czy nie najważniejszej zmianie nie tylko w obrębie tego, konkretnego systemu rozrywkowego, ale całego, powstającego na naszych oczach, ekosystemu. To wprowadzenie prostej, nie pozbawionej humoru, intuicyjnej obsługi elektroniki domowej za pomocą głosu (pierwsze wrażenia są bardzo pozytywne – to nie tylko działa, ale jest efektywne!) oraz gestów, dodatkowo bardzo nowoczesnego interfejsu, który zrywa z XX wiecznym pulpitem wypełnionym ikonkami aplikacji wreszcie nowoczesnych, szybkich sposobów wyszukiwania potrzebnych informacji opartych na inteligentnych metodach selekcji (co zawsze stanowiło nie lada wyzwanie). Zdaje się, że właśnie ta aktualizacja powoduje, że kupno Kinecta nabiera większego sensu. Co prawda nadal wymagana jest pewna precyzja w przypadku wykonywania określonych gestów, ale niezwykle pomocne wydaje się wprowadzenie inteligentnego rozpoznawania mowy. Te dwa typy interfejsów wzajemnie się uzupełniają i tworzą najlepszy, bo odpowiadający ludzkiej naturze, sposób komunikowania się z elektroniką użytkową. Oczywiście nie mogło przy okazji zabraknąć pełnego zintegrowania usług dostępowych (wideo, muzyka), bardzo rozbudowanego IPTV oraz możliwości przechowywania informacji, archiwizacji danych w chmurze. Moim zdaniem tak właśnie powinno to wyglądać. Ciekawe co na to Apple (oraz Google), które w ten sposób zostanie uprzedzone przez swojego, kto wie czy nie głównego, konkurenta? W rozszerzeniu znajdziecie nasz filmik prezentujący nowy dashboard.

Dodaj komentarz