LogowanieZarejestruj się
News

Tidal z ogromnymi problemami

Podziel się na:
  • Wykop
  • Facebook
  • Digg
  • Google Bookmarks
  • Blip
Zrzut ekranu 2017-12-13 o 00.14.52

Źle się dzieje w „państwie duńskim”. Tidal na ogromnym minusie i zaczyna robić się nieprzyjemnie. O skali problemu świadczy artykuł z głównego, norweskiego codziennika: brak płynności finansowej, pieniędzy starczy na funkcjonowanie przez najwyżej 6 miesięcy (nikt nie chce już pożyczać) oraz utrudniająca funkcjonowanie kompletna flauta jeżeli chodzi o zdobywanie nowych użytkowników serwisu – od wielu miesięcy całkowity zastój, nie rośnie.

Obawiam się, że to może oznaczać poważne perturbacje z dwoma rysującymi się scenariuszami… Tidal idzie pod młotek, wykupuje go ktoś z branży (?) i mamy nowe otwarcie (powtórka z WiMPa przejętego przez Jay-Z), albo ostatni gaszą światło i zostajemy bez serwisu oferującego globalnie stream w bezstratnej jakości. To nie pierwsza taka informacja o problemach, te pojawiają się dosyć regularnie (i warto mieć to na względzie, bo niektórzy widzą w tym głównie czarny PR). Jednak od paru miesięcy także związane z Tidalem osoby mówią wprost o kryzysie.

Trudno dzisiaj oszacować liczbę subskrybentów, podają bardzo różne liczby. Serwis próbował szczęścia z umowami z sieciami operatorskimi (u nas np. Play, w Stanach Sprint). Na razie nie przyniosło to jakiś spektakularnych sukcesów. Najwięksi rywale, tj. Spotify oraz Apple Music też przynoszą póki o straty, ale tam działa efekt skali – Szwedzi mają teraz 60 mln płacących, Apple zaś 30. I te liczby stale rosną. Najprecyzyjniejsze dane do jakich dotarłem w przypadku Tidala to ok 4,2 mln płacących. Kiepsko.

Zaczęło wypływać w mainstreamie vide: Gizmodo

PS. Poproszony o komentarz, przedstawiciel serwisu, zaprzeczył informacjom o dramatycznej sytuacji „typowe, od zawsze ogłaszają nasz koniec”, jednocześnie podkreślając, że ten, albo przyszły rok mogą być pierwszymi, kiedy nie będzie to biznes deficytowy, że odnotowują stały wzrost (niestety nie podał żadnych konkretów w tej materii). Warto dodać, że wspomniany Sprint wyłożył całe 200 mln dolarów (zapewniając sobie wyłączność wśród operatorów w Stanach), co zdaniem osób z branży powinno było zapewnić funkcjonowanie firmy na parę lat w przód. Nie da się jednak wykluczyć sytuacji, w której Tidal wydał znaczną część tej sumy na promocję i szerokie wejście na globalny rynek. Pozostaje także aktualne pytanie czy lepszą jakość da się sensownie zmonetyzować, czy to coś, co przyciąga zainteresowanie na tyle, by budować na tym stabilny, mocny biznes. Więcej pytań niż odpowiedzi…

Dodaj komentarz