LogowanieZarejestruj się
News

Przecieki na temat iOS6: API dla Siri, Siri w iPadzie, Google Mapy za burtą

Podziel się na:
  • Wykop
  • Facebook
  • Digg
  • Google Bookmarks
  • Blip
siri_icon

Ostatnio pojawiło się sporo nieoficjalnych (rzecz jasna) informacji na temat nowej wersji systemu mobilnego Apple – iOS6. Na razie zmiany interfejsu pozostają tajemnicą, ale to co upubliczniono i tak wywołuje spore emocje. Jedną z najważniejszych informacji jest ta o wyrzuceniu z systemu map Google. Do tej pory był to jeden z najważniejszych, kluczowych składników systemu. Mapy to nie tylko nawigacja, ale wiele powiązań z aplikacjami (geolokacja, usługi, funkcje…). Apple ostro konkuruje z Google i w sumie od jakiegoś czasu przygotowuje rozbrat z Mapami. Wprowadzenie nowej wersji iOS jest doskonałą okazją by przeprowadzić, w dużej mierze rewolucyjne, zmiany. Udostępnienie API Siri – usługi pozwalającej na obsługę telefonu za pomocą mowy – znacząco rozszerzy funkcjonalność tego, jak podkreśla samo Apple, sztandarowego produktu w ramach jabłkowego systemu dla handheldów. Innymi słowy dostęp do Siri uzyskają wszyscy chętni developerzy, technologia pojawi się w aplikacjach firm trzecich, co pozwoli na odkrycie nowych możliwości. Dla nas niestety na razie rzecz pozostaje średnio użyteczna – Siri nie obsługuje naszego języka. Nowy iPad otrzyma pełne wsparcie, o innych modelach (głównie mam tu na myśli „dwójkę”) nie ma w tym kontekście mowy. Apple planuje nowe wielkie centra danych pracujące na rzecz usługi. Poza tym firma chce jeszcze ściślejszej integracji iOS z iCloud. Ciekawe czy oznacza to chęć pozbycia się konkurencji (ostatnio Dropboks ma problemy w App Store)? Szczegółów o nowym systemie dowiemy się podczas konferencji WWDC 2012, która odbędzie się za około miesiąc.

Nowy iPad to plan B?

Podziel się na:
  • Wykop
  • Facebook
  • Digg
  • Google Bookmarks
  • Blip
Nowy iPad

Okazuje się, że nowy iPad być może nie jest dokładnie tym, czym miał pierwotnie być. Nie, nie chodzi tutaj o Retinę – to akurat miał być i jest kluczowy element najnowszego handhelda, ale o pozostałe rzeczy, w tym typ zastosowanej w najnowszym tablecie Apple matrycy. Firmie bardzo zależało na zastosowaniu nowego wyświetlacza Sharpa IGZO. Taki panel ma wiele zalet w stosunku do klasycznego LCD. Po pierwsze taki ekran mógłby być znacznie cieńszy od klasycznego wyświetlacza ciekłokrystalicznego, poza tym znacznie łatwiej uzyskać w tej technologii odpowiednie zagęszczenie pikseli na cal (a to przekłada się na cenę gotowych wyświetlaczy). Niestety Sharp nie był w stanie sprostać wyzwaniu, bo choć prototypy IGZO faktycznie cechowało duże ppi, to jednak problemem było podświetlanietrzeba było zastosować dwa razy więcej LEDów, co oznaczało konieczność umieszczenia aż o 70% większej baterii… rzecz nie do zaakceptowania w urządzeniu, które musi odznaczać się niską wagą i cienką obudową. Niektórzy z analityków, dziennikarzy nie zgadzali się z wyżej zaprezentowaną teorią, podkreślając że jedyną przyczyną braku IGZO była niewystarczająca skala produkcji, która nie mogła sprostać ogromnym potrzebom Apple w tym zakresie. Cóż, tak czy inaczej zamiast Sharpa, wyświetlacze Retina dostarcza LG (panele a-Si TFT LCD). Być może IGZO zostanie wykorzystany w konstrukcji hipotetycznego telewizora Apple. Gdyby IGZO trafił do nowego iPada, być może udałoby się zachować rozmiary poprzednika (grubość oraz waga)…

Okazuje się, że kupując aplikację mobilną (EA)… wcale jej nie kupujesz na własność

Podziel się na:
  • Wykop
  • Facebook
  • Digg
  • Google Bookmarks
  • Blip
afew-580x366

Taki wniosek płynie, gdy przyjrzymy się co robi gigant na rynku gier, firma Electronic Arts. Otóż, użytkownicy dostępnej na urządzenia z mobilnym systemem operacyjnym iOS gry ROCK BAND ujrzeli niedawno zaskakujące powiadomienie: z dniem 31 maja ich zakupiona za parę dolarów gra przestanie działać. Koniec, kropka, dziękujemy, gasimy światło, było miło ale się skończyło. Okazuje się, że wszystko odbywa się w zgodzie z przepisami, w majestacie prawa – w licencji znalazł się punkt o możliwej, czasowej dostępności oprogramowania na rynku. Jak widać, aplikacje mobilne mogą zawierać datę przydatności do spożycia. Warto zatem, przed kupnem czegoś w wirtualnym sklepie, zapoznać się z licencją, bo może się okazać że płacimy czasowy abonament za korzystanie z oprogramowania, który kiedyś (szybko) wygaśnie. Niestety cykl życia software w przypadku handheldów faktycznie może okazać się dość krótki – nowe generacje systemów, urządzeń moblinych niejako wymusza taką sytuację, choć z drugiej strony to doskonała wymówka by po zgarnięciu kasy przerzucić siły i środki do nowych projektów, a o tym co wydrenowało kieszenie klientów szybko zapomnieć. Innymi słowy kupujemy licencję, nie aplikację, licencję (z czasowym ograniczeniem). Granda!

RIM spróbuje szczęścia z tabletem raz jeszcze

Podziel się na:
  • Wykop
  • Facebook
  • Digg
  • Google Bookmarks
  • Blip
RIM-Blackberry-Playbook-LTE

Firma mimo porażki pierwszego modelu tabletu, nie poddaje się i wraz z nowym software oraz smartfonem (BB 10) chce wprowadzić na rynek nowego PlayBooka. Sprzęt ma być wyposażony w najnowsze technologie łączności : NFC oraz LTE. Pewnie Kanadyczycy będą ponownie próbowali marketingowo atakować Apple, wskazując że ich urządzenie działa wszędzie (LTE w tablecie Apple tylko i wyłącznie w Ameryce Północnej). Poza tym nowy PB ma być wyposażony w szybki, dwurdzeniowy układ taktowany zegarem 1.5GHz. Ciekawe czy RIMowi tym razem się uda – wielu specjalistów z branży uważa, że jest to ostatnia szansa firmy na odwrócenie złej passy, BlackBerry musi znaleźć sposób na przekonanie do siebie klientów, z których wielu porzuciło urządzenia RIMa na rzecz konkurencji.

LG: Apple ma chmurę, Samsung ma chmurę, mam i ja

Podziel się na:
  • Wykop
  • Facebook
  • Digg
  • Google Bookmarks
  • Blip
lg_logo

Ciekawe kiedy swoje rozwiązanie chmurowe zaproponuje HTC? Swoją drogą, w przypadku Androida będziemy mieli do czynienia z wieloma konkurencyjnymi chmurami. Pytanie, czy będą to rozwiązania przypisane do konkretnej marki, czy też ogólnie dostępne… jeżeli to drugie, użytkownicy systemu mobilnego Google będą mieć w czym wybierać. Tak czy inaczej każdy obecnie stara się wprowadzić swoje, rozbudowane usługi sieciowe, oparte na zdalnym dostępie do danych, oparte na przetwarzaniu w chmurze (systemy rozpoznawiania mowy, takie jak Siri oraz to, co proponuje w tym zakresie Google czy Microsoft).

W przypadku LG, które właśnie uruchomiło swoje LG Cloud, chodzi o usługę, pozwalającą na korzystanie z chmury za pośrednictwem ekosystemu (w organicznym zakresie za pomocą dowolnego sprzętu) urządzeń Koreańczyków: smartfonów, telewizorów (na to zdaje się położono główny nacisk) oraz pecetów. Ogólnie chodzi o to, by móc oglądać i słuchać wszędzie tam gdzie przyjdzie nam na to ochota, współdzielić treści między różnymi urządzeniami (z ekranem). Innymi słowy jest to wypisz, wymaluj to co chce niebawem wprowadzić Samsung (S-cloud… jak widać LG o parę dni wyprzedziiło swojego arcyrywala, co z pewnością wywołało irytację w firmie na S.)  Ważnym udogodnieniem jet transkodowanie wszelkich multimediów w locie – oznacza to pełną kompatybilność niezależnie od używanego w danej chwili formatu. Poniżej możecie zapoznać się z chmurową ofertą LG oraz wymaganiami…

» Czytaj dalej

HomeOS & HomeStore – inteligentny dom Microsoftu

Podziel się na:
  • Wykop
  • Facebook
  • Digg
  • Google Bookmarks
  • Blip
microsoft-ballmer-ces2443-1326813105

Ostatnio coraz większą popularność zdobywają rozwiązania z zakresu automatyki domowej, które występują obecnie pod wspólnym, chwytliwym terminem „inteligentnego domu”. Niewątpliwie do popularyzacji tego typu rozwiązań przyczyniły się dwie, zasadnicze sprawy: po pierwsze nie trzeba już kuć ścian, wiele systemów działa bezprzewodowo, a elementy sterujące montuje się w puszkach, po drugie cena automatyki, oprogramowania systemowego spadła obecnie do poziomu akceptowalnego na rynku indywidualnym, na inteligentny dom może sobie pozwolić obecnie praktycznie każdy (większość tego typu produktów umożliwia prostą, niezbyt kosztowną rozbudowę). Microsoft zdaje się wyczuł, że jest to rynek o sporym potencjale, na którym obecnie działają pratycznie wyłącznie wyspecjalizowane firmy oraz wiele nowych przedsiębiorstw, które dopiero stawiają pierwsze kroki w biznesie. Jak wiadomo, MS ma ambicję stworzenia spójnego ekosystemu obejmującego liczne urządzenia elektroniczne, działające pod kontrolą swojego oprogramowania. Oczywistym dopełnieniem wizji Microsoftu wydaje się sterowanie domostwem, stąd nie dziwią prace nad własnym rozwiązaniem.

Dom Microsoftu ma być sterowany za pomocą sieci oraz jednostki wykonawczej (komputerowa brama), dostęp do funkcji będzie możliwy na każdym smartfonie, tablecie, pececie etc. Wspomniana jednostka wykonawcza to prawdopodobnie zwykły PC, na razie nie wiadomo czy będzie to model zminiaturyzowany, rodzaj mini serwera, czy też kwestie sprzętowe MS pozostawi użytkownikom. Wiadomo natomiast, że MS niebawem wprowadzi na rynek oprogramowanie HomeOS pozwalające na administrowanie oraz sterowanie. Ciekawe, czy będą potrzebne jakieś konkretne moduły wykonawcze / czujniki, czy też firma pozostawi to w gestii użytkownika (raczej to drugie). System będzie umożliwiał kontrolę klimatyzacji, oświetlenia (rozbudowane opcje oszczędzania energii), nadzorownia bezpieczeństwa (kamery, inne czujniki przewidziane w projekcie), natomiast identyfikacja użytkownika ma następować za pomocą rozpoznawiania twarzy. Jak widać na wiele pytań nie znamy jeszcze odpowiedzi, na pewno będziemy śledzić temat i podzielimy się nowymi informacjami. MS przewidział także specjalny sklep (HomeStore) z dodatkowymi aplikacjami, co niewątpliwie podniesie atrakcyjność proponowanego rozwiązania – konkurencja oferuje zazwyczaj zamknięte (od strony softwareowej) systemy, podlegające jedynie aktualizacji. O systemach intelignetnego domu będziecie mogli jeszcze nie raz poczytać na łamach HD-Opinie (z naciskiem na AV, choć nie tylko).

» Czytaj dalej

Oryginalny pomysł – głośniczek ukryty w magnetycznym etui iPada

Podziel się na:
  • Wykop
  • Facebook
  • Digg
  • Google Bookmarks
  • Blip
sprytny pomysł na głośnik dla iPada

Jakby tu wykorzystać wolną przestrzeń po złożeniu etui do postaci podstawki? Jakiś sprytny człowiek w studio CRE8, zajmującym się innowacyjnymi projektami z zakresu przemysłowego designu, zastanawiał się w jaki sposób „sprzedać” pomysł na nowy głośniczek zleceniodawcy – firmie Rocketfish. Tak sobie myślał, myślał aż w końcu wymyślił. Wystarczy nadać mu trójkątny kształt, dopasowany wymiarami do wspomnianej na wstępie, pustej przestrzeni po złożeniu smart cover i już głośniczek nie dość że będzie ledwie co widoczny, co w wielu sytuacjach będzie stanowić sporą zaletę (dyskrecja), to jeszcze pozwoli na korzystanie z tabletu bez konieczności jego dokowania (wiele stacji z zamontowanymi przetwornikami), w ogóle będzie można zapomnieć że coś żeśmy do naszego tabletu podłączyli. Przynajmniej do czasu włączenia muzyki. Wtedy nagle okaże się, że ten nasz iPad to chyba jakaś prototypowa konstrukcja, bo zamiast podłego, monofonicznego głośniczka (nie mamy nic przeciwko dobremu mono, ale to co siedzi w jabłkowym tablecie jest mniej więcej takiej jakości co dołączane do iPhone czy iPoda słuchawki… dużo poniżej przeciętnej) gra coś znacznie lepszej jakości. A jednak, to nie prototyp, a trójkątny system głośnikowy Sound Prism, sprytnie „zadokowany” w smart cover dzięki jabłkowemu, magnetycznemu zapięciu. Genialnie proste, genialnie użyteczne! Oczywiście po bokach będzie co nieco wystawało, bo tu dźwięk nie ma być tylko „dodatkiem do kożuszka”, ma to grać, ma być mini stereo i jak widać jest mini stereo. Bardzo nam się spodobał ten produkt. Kosztuje to zaledwie (lub aż – w zależności od poziomu naszej szkockości) 80 dolarów. Mam nadzieję, że innowacyjność tego głośniczka doceni Apple i w AOS pojawi się to, to. Chętnie kupimy …i przetestujemy :) Na marginesie, coś dzisiaj samo Lo-Fi na głównej. Takie czasy, panie, takie czasy…

» Czytaj dalej

Kindle Fire ma już ponad 50% udziałów na rynku androidowych tabletów

Podziel się na:
  • Wykop
  • Facebook
  • Digg
  • Google Bookmarks
  • Blip
kindle-fire-

Produkt Amazona wyraźnie dominuje nad konkurencją, można wręcz mówić o analogii do rynkowej pozycji iPada wobec całej reszty świata. Co prawda produkt Apple ma wyższe udziały na rynku tabletów, jednak z tendencją zniżkową. Odwrotnie Fire, który obecnie notuje 54.4%, a przewidywania co do jego dalszej sprzedaży są bardzo optymistyczne. Nie dziwi fakt przygotowywania przez Amazon kolejnych wersji urządzenia. Inne firmy mają znacznie mniejsze udziały: Samsung może się pochwalić 15.4%, Motorola 7%, kolejny w rankingu popularności Asus to 6.3%. Oczywiście Fire nie jest typowym, androidowym tabletem – ale to raczej większe zmartwienie dla Google, niż dla Amazona. Ten drugi stworzył popularny terminal, bazujący na popularnym systemie, pozwalający na konsumpcję kontentu oferowanego przez Amazona. Z drugiej strony, warto zaznaczyć że badania jednoznacznie wskazują, że modele z większym ekranem o przekątnej ok. 10″ są znacznie chętniej wykorzystywane do oglądania multimediów oraz innych materiałów (np. książki, czasopisma) niż modele 7″. Różnica jest spora, wynosi bowiem aż 39%. Stąd bliskie finalizacji prace nad większym modelem.

Aktualizacja do Android 4.0 już dostępna dla tabletów Manta

Podziel się na:
  • Wykop
  • Facebook
  • Digg
  • Google Bookmarks
  • Blip
Mnata Power Tab Mid 06-1

Niedawna premiera Androida 4.0 Ice Cream Sandwich – to jedno z ważniejszych wydarzeń w branży telekomunikacyjnej ostatnich miesięcy. Najnowsze dzieło Google redefiniuje możliwości autorskiego systemu operacyjnego. System został przystosowany do tabletów, dzięki czemu te urządzenia zyskają jeszcze więcej możliwości, a ich użytkowanie będzie jeszcze przyjemniejsze. Już teraz posiadacze najpopularniejszych tabletów Manta Multimedia: MID05 i MID06 mogą bezpłatnie pobrać najnowszą aktualizację systemu do wersji 4.0.

Po zmianie systemu, tablety zyskają szereg nowych funkcji, takich jak modyfikowalne gesty, nowy interfejs,  foldery ekranu głównego, odnowione czcionki, zmienione animacje, wirtualne przyciski nawigacyjne, odświeżoną klawiaturę, system powiadomień i wiele innych. Dokładny opis procesu aktualizacji można znaleźć pod tym adresem. Aktualizacja jest całkowicie bezpłatna i każdy użytkownik tabletu może ją przeprowadzić we własnym zakresie, przy użyciu domowego komputera.

» Czytaj dalej

Meopad AQUA: tablet do wanny

Podziel się na:
  • Wykop
  • Facebook
  • Digg
  • Google Bookmarks
  • Blip
meopad-aqua

Wodoodporny, niewrażliwy na wilgoć …sprzęt w sam raz do łazienki, a konkretnie do tego, by skorzystać z niego w wannie. I nie chodzi tutaj o odporność na parę kropel. na wilgoć typową dla tego typu pomieszczenia. Urządzenie spełnia bowiem bardzo wyśrubowaną normę IP54, co w praktyce oznacza, że teoretycznie można na tablet wylać metrowy słup wody i nic złego nie powinno się w związku z tym przydarzyć. Meopad AQUA otrzymał 7 calowy ekran o rozdzielczości 1024×600 pikseli, Androida 2.3 Gingerbread, 5MP kamerę z tyłu i 1.3 na froncie, tuner cyfrowy 1Seg TV, 1GHz procesor, 512MB RAMu, 8GB pamięci wewnętrznej oraz baterię zdolną do pracy przez 6 godzin. Poza tym w specyfikacji znajdziemy  Wi-Fi, GPS oraz Bluetooth. Nie napiszę: przydałby się, bo jakoś tak bez oporów korzystam z tabletu w środowisku wodnym, choć zdaje sobie sprawę z ryzyka uszkodzenia sprzętu. Ale to przecież esencja, cały sens użytkowania tabletu – korzystania wszędzie, gdzie tylko przyjdzie nam na to ochota. W przypadku modelu AQUA, oznacza to faktycznie całkowity brak ograniczeń – nawet jak nam się przyśnie, to najwyżej wyłowimy urządzenie z wanny, względnie będziemy mogli wejść z dotykową płytką pod prysznic, bez żadnej obawy o stan urządzenia. Pani na obrazku wygląda na bardzo zrelaksowaną…