LogowanieZarejestruj się
News

Komisja Europejska zgadza się na przejęcie mobilnego biznesu Nokii przez Microsoft

Podziel się na:
  • Wykop
  • Facebook
  • Digg
  • Google Bookmarks
  • Blip
nokia-lumia-625-1

Decyzja przypieczętowuje umowę zawartą między Microsoftem a Nokią o przejęciu mobilnego biznesu tej drugiej przez softwareowego giganta. Na razie nie są znane szczegóły strategii MS odnośnie produktów z portfolio Finów – smartfonów (a od niedawna tabletów) Lumia oraz budżetowych telefonów Asha. Zapewne firma z Redmond nie zrezygnuje z ww. nazw, być może w ogóle nie zobaczymy nazwy Microsoft na obudowach (a jedynie logo MS i to raczej dyskretnie umiejscowione / wygrawerowane). Z pewnością dojdzie do synergii zespołów opracowujących sprzęt mobilny, na pewno (w końcu!) MS wdroży procedury ścisłej współpracy działu odpowiedzialnego za oprogramowanie operacyjne (Windows Phone  oraz Windows RT) z ludźmi pracującymi nad hardwarem. Ma to ogromne znaczenie dla przyszłości microsoftowego ekosystemu. Ciekawe, co zrobi Microsoft z konkurującymi urządzeniami – mam tu na myśli Lumię 2520 oraz Surface 2? Oba tablety działają na systemie Windows 8.1RT, oba mają zbliżone parametry. Firma będzie musiała podjąć jakieś decyzje w tej materii – oby nie była to najprostsza decyzja o wycofaniu jednego z ww. produktów z oferty (mam tu na myśli tablet Nokii, bo Surface jest dla MS kluczową marką i raczej z tego elementu firma nie zrezygnuje, nawet mimo kiepskiej sprzedaży). Podsumowując, rośnie Androidowi, a przede wszystkim iOSowi poważny konkurent. W kolejnym newsie przedstawiam najnowsze wyniki branży mobilnej, z których jasno wynika kto jest na „fali wznoszącej”, komu rośnie, a kto złapał zadyszkę, traci (na Starym Kontynencie).

Nokia pokazała… nowe Lumie 1520 &1320 oraz 2520, nowy software…

Podziel się na:
  • Wykop
  • Facebook
  • Digg
  • Google Bookmarks
  • Blip
lumia2520_1

Sporo tego. W Abu Zabi właśnie odbywa się zapowiadana wcześniej konferencja Nokia Word. Finowie pokazali kilka nowych urządzeń, w tym jedno o którym nie było wcześniej żadnych przecieków, ponadto zaprezentowano wiele nowości z zakresu oprogramowania. To właśnie software był według mnie najmocniejszą stroną prezentacji (nie umniejszając nic Lumiom – Nokia konsekwentnie rozwija tę linię produktową, odnosząc niemałe sukcesy na rynku). Nowe programy to m.in. połączona, usprawniona i – miałem okazję się o tym przekonać osobiście, testując ostatnie modele Finów - znakomita aplikacja do obsługi kamery w telefonie. Cóż, trudno się dziwić, że to właśnie ten software (Nokia Camera) jest w centrum uwagi – w końcu właśnie w tym Nokia się od dawna specjalizuje, jej PureView, świetna optyka, wiele osiągnięć z zakresu stabilizacji oraz działania mikroskopijnych układów optycznych montowanych w handheldach wyznaczają dzisiaj trendy, stanowią punkt odniesienia. W końcu nowe oprogramowanie jest nie tylko spójne (a nie – jak to miało miejsce do tej pory – obsługa telefonu dostępna w paru osobnych programach), ale dodatkowo w pełni zintegrowane z systemem operacyjnym. W sumie to naturalne, bo konferencja unaoczniła że Nokia i Microsoft to obecnie już niemal 100% symbioza… w przyszłym roku dojdzie do zapowiadanego przejęcia Lumii przez giganta z Redmond. Co oczywiste MS ze wszystkich sił stara się wspierać Finów, czego dowodem całe zatrzęsienie popularnych aplikacji, których do tej pory brakowało na Windowsa Phone, a które już, albo niebawem pojawią się w mobilnym systemie Microsoftu. Chodzi tutaj m.in. o Facebooka (już jest), Flipboard, Instagramie oraz twitterowym serwisie streamingowym wideo Vine. Wygląda na to, że najbliższe miesiące zaowocują niemalże całkowitym uzupełnieniem katalogu oprogramowania na Windows Phone o najpopularniejsze aplikacje, których do tej pory brakowało na platformie mobilnej MS. Wszystkie nowości jakie zobaczyliśmy w software Nokii (także zmodyfikowane aplikacje, takie jak Nokia Here etc.) będą dostępne dla użytkowników starszych Lumii w ramach upgrade oprogramowania (kodowa nazwa aktualizacji – Black). Na pewno pełną aktualizację otrzymają właściciele Nokii 9xx oraz 1020.

Bardzo ciekawym pomysłem jest nowy Storyteller – aplikacja integrująca nasze zdjęcia oraz filmy w rodzaj opowieści z lokalizacją na mapie, tworząca interaktywną foto-wideo relację z naszego życia. To może być strzał w 10-kę, ludzie uwielbiają tego typu narzędzia, a patrząc na sposób działania oraz możliwości software widzę, że jest to bardzo prosta w obsłudze, w dużej mierze zautomatyzowana aplikacja, która jest w stanie w bardzo efektowny sposób zaprezentować gotową opowieść z naszych np. wakacji, spotkania ze znajomymi w formie nawiązującej stylem do sposobu prezentowania informacji przez agregatory treści. Widzę tu spójne, przemyślane działania Nokii oraz Microsoftu, próbujących razem stworzyć wspólną, spójną, atrakcyjną formę prezentowania treści w ramach swojego ekosystemu. Wygląda to bardzo ładnie, nowocześnie i – powiem szczerze – dużo lepiej, ciekawiej niż u konkurencji. Inną, bardzo ciekawą aplikacją jest Nokia Beamer – można w prosty sposób współdzielić ekran, a wraz z nim wszelkie informacje, dane z innymi użytkownikami… będzie można przesłać za pośrednictwem tego software także obraz z wbudowanej w urządzenie kamery. Poza tym właściciele Lumii (raczej od numeracji 9xx w górę, choć nie jest to potwierdzone) skorzystają z nowego software Nokia Refocus Lens (patrz demo). To w skrócie inteligentne algorytmy, które nie tylko pozwolą na poprawę kolorystyki, ale także wyostrzenie zdjęcia z wybraniem konkretnego elementu (ów), z zapisem tak zmodyfikowanego zdjęcia w 5MP (z możliwością publikacji  w fb rzecz jasna). Ma to być bardzo zaawansowana modyfikacja, korzystająca z technologii Scalado (podobna do Lytro) umożliwiającej uzyskanie zdumiewających efektów podczas edycji fotografii. Co ważne, w modelach 1020 oraz 1520 Nokia wprowadziła obsługę RAW!

Ok, a gdzie zapowiadane nowości z zakresu hardware? Nokia zaskoczyła wszystkich aż dwoma smartfonami z gigantycznymi ekranami o przekątnej 6″.

» Czytaj dalej

Windows 8.1 na tablecie – nasza opinia na temat najnowszej odsłony okienek

Podziel się na:
  • Wykop
  • Facebook
  • Digg
  • Google Bookmarks
  • Blip
Windows-8_1_3

Dostępną od wczoraj aktualizację zainstalowałem na naszym redakcyjnym wintablecie. VivoTab Smart 400 nie jest najnowszym modelem, ale radzi sobie w roli źródła PC Audio bez zastrzeżeń, dodatkowo czasami zastępuje w podróży większego laptopa. Sprzęt wyposażony w klawiaturkę BT z gładzikiem pozwala na całkiem sensowną pracę – jest wg. mnie dużo przydatniejszym urządzeniem niż wczorajsze netbooki, które w roli komputera do pracy wypadały przeciętnie / kiepsko. Przyzwyczaiłem się do interfejsu kafelkowego, choć zazwyczaj i tak korzystałem z trybu desktopowego. Z niecierpliwością czekałem na aktualizację, mając nadzieję że to co najbardziej uwierało mnie w przypadku najnowszych okienek zostanie naprawione, naprostowane przez firmę z Redmond. Windows 8.1 to – mogę z całym przekonaniem to napisać, testując wcześniej wersję Preview – pierwszy, tabletowo-desktopowy system hybrydowy, pierwszy udany, pierwszy użyteczny i funkcjonalny OS sprawdzający się zarówno w przypadku tradycyjnej pracy na komputerze wyposażonym w klasyczną mysz oraz klawiaturę, jak i na handheldzie z dotykowym ekranem. Co prawda najlepsze wg. mnie wrażenia, pełne możliwości, wymagają sprzętu będącego jw. połączeniem PC z tabletem – czytaj hybrydowy system najlepiej skojarzyć z hybrydowym urządzeniem, ale także na zwykłym desktopie, albo wintablecie pozbawionym klawiatury najnowsza wersja ósemki w końcu udowadnia, że to przemyślany produkt, przemyślany i w końcu dopracowany.

 

» Czytaj dalej

Windows Phone oraz Android razem? HTC rozmawia z Microsoftem

Podziel się na:
  • Wykop
  • Facebook
  • Digg
  • Google Bookmarks
  • Blip
htc-one-windows-phone

To nieoficjalne (mocno) informacje, ale wiele wskazuje że jest coś na rzeczy. HTC – jak wiemy – ma ogromne problemy, firma ledwo wiąże koniec z końcem i desperacko szuka nowych możliwości biznesowych. Microsoft chce (za wszelką cenę) zwiększyć swoje udziały w segmencie mobilnym. Wiadomość brzmi dość nieprawdopodobnie, ale kto wie – może to jest jakieś wyjście dla Tajwańczyków (Microsoft rzecz jasna także na tym by zyskał). Nie wiadomo jakie konkretnie modele otrzymałyby taką możliwość, tzn. możliwość instalacji systemu MS obok (albo zamiast?) Androida. Licencja na OS byłaby prawdopodobnie darmowa, użytkownik po prostu miałby wybór w którym środowisku ma działać jego telefon. Patrząc na to z praktycznej strony – wg. mnie jedynym sensownym rozwiązaniem wydaje się opcja wyboru systemu (choć napływające informacje mówią o opcji dual boot). Przy 8-16GB wbudowanej (zazwyczaj) pamięci na dane w telefonie, trzymanie dwóch różnych OS wraz z całym niezbędnym oprogramowaniem wygląda mało sensownie. To rozwiązanie raczej by się nie sprawdziło. Niewątpliwie taki HTC One (w wersji podstawowej oraz mini) z kafelkami mógłby być bardzo ciekawą alternatywą dla faktycznie jedynych obecnie na rynku windowsowych smartfonów jakie warto kupić – czytaj dla Lumii. Wsparcie dla pogrążonej w kryzysie firmie nie będzie dla MS tworzeniem sobie konkurencji (MS wykupił dział mobilny Nokii i pewnie niebawem zamiast Nokii, będziemy kupować microsoftowe Lumie), a raczej rozszerzeniem bazy. Po premierze Windowsa Phone 7 wszyscy ważniejsi producenci telefonów wypuścili na rynek swoje modele na tym systemie. Szybko jednak się zniechęcili i obecnie praktycznie nikt na poważnie nie promuje swoich telefonów na tym systemie. Jest tylko Nokia / Microsoft i długo, długo nic. Stworzenie alternatywy, rozszerzenie wyboru telefonów z Windows Phone może być elementem nowej strategii firmy z Redmond, której jw. zależy na jak najszybszym spopularyzowaniu swojego mobilnego systemu.

» Czytaj dalej

Microsoft integruje Kinect z Windows – nie ma mowy o Minority Report

Podziel się na:
  • Wykop
  • Facebook
  • Digg
  • Google Bookmarks
  • Blip
kinect-windows-8

Kinect nie ma zastąpić myszy oraz klawiatury, nie ma być alternatywą dla klasycznego interfejsu, a nawet nie będzie czymś, co zastąpi ekran dotykowy. Ma być obok, ma być uzupełnieniem, ma stanowić dodatkowy sposób interakcji. Dodatkowy sposób w przypadku prostych czynności, podstawowych, jak powiedział jeden z pracowników MS, Abigail Sellen, gesty są dobre w „very casual, expressive things”. To w czym nie są dobre, to rzeczy wymagające precyzji. Stąd decyzja, by nie tworzyć czegoś, co się po prostu nie sprawdzi, a wpleść sterowanie gestami w dostępne dla komputera interfejsy, wpleść w inteligentny sposób. Podoba mi się takie podejście do tematu, doświadczenia z użytkowania Leap Motion pozwalają na wysunięcie podobnych wniosków. Można przewijać strony, ekrany, wykonywać proste czynności niewymagające… precyzji właśnie. Nawet odpowiednio dokładna kalibracja nie pozwala na rezygnację z myszki oraz klawiatury, choć są zastosowania w których gesty pokazują swój potencjał (o tym, co można dzisiaj zrobić w ramach interfejsu opartego na gestykulacji, przeczytacie w przygotowywanym tekście o Leap Motion).

W przypadku software Microsoftu, można swobodnie poruszać się po kafelkowym interfejsie, modyfikować go, dowolnie kształtować, sterować przeglądaniem stron internetowych w przeglądarce oraz wyszukiwać informacje w najnowszej odsłonie okienek (8.1). Chodzi o to, aby użytkownik wykorzystywał gesty w naturalny sposób, uzupełniający inne, efektywniejsze metody obsługi sprzętu (nie ma więc mowy o sterowaniu kursorem czy wprowadzaniu tekstu za pomocą sterowanej gestami klawiatury). Inżynierowie zatrudnieni przy projekcie implementacji Kinecta w oprogramowaniu Windows wyselekcjonowali kilka przydatnych gestów, takich jak szczypnięcie, czy zbliżanie / oddalanie. „To ma być niewymuszone, naturalne, niewymagające opanowania, nauki”. Szukamy tego, co ludzie uznają za przydatne, za użyteczne – tak to właśnie wygląda. Na razie są to poszukiwania, typowa robota R&D, jednak cel jest jasny, sprecyzowany – zminiaturyzowana wersja Kinecta zintegrowana z PC/Windows. Minority Report? Nie, to bez sensu, niepraktyczne, nienaturalne, męczące – nikt nie będzie ciągle machał rękami przed ekranem. Microsoft zdaje sobie z tego sprawę.

Nowy Surface 2 (&PRO 2)

Podziel się na:
  • Wykop
  • Facebook
  • Digg
  • Google Bookmarks
  • Blip
Surface 2

Surface PRO 2 ma być znacznie wydajniejszy od poprzednika. Pytanie, czy wydajność jest tym, czego oczekują użytkownicy handheldów, nawet tak nietypowych, oryginalnych jak wyposażony w desktopowego Windowsa tablet Microsoftu. Cóż, śmiem wątpić. Do sprawnej pracy w środowisku Windows 8 wystarczał w zupełności pierwszy model Surface PRO wyposażony w układ Core i5. Mniejsza jednak o cyferki, usprawnienia w nowym PRO dotyczą także dużo bardziej interesujących rzeczy. Po pierwsze MS wprowadza do dwójki rysik, nowy, znacznie (podobno) precyzyjniejszy od tego co oferowano do tej pory na rynku. Poza tym mamy znacznie lepszy ekran z dużo lepszą reprodukcją kolorów oraz poprawione nagłośnienie (system dźwiękowy oparty na przetwornikach stereo zamontowanych na froncie urządzenia). Poza szybszym CPU, w środku znalazł się także o 50% szybsza grafika, dużo lepsza kamera oraz – co najważniejsze – znacznie lepszy czas pracy na baterii. Tutaj wzrost jest znaczący, bo aż 75%. To sporo, choć należy pamiętać, że poprzednik działał zaledwie 4-4.5h. Nowy model ma pracować co najmniej 7 godzin. Nie najgorzej, ale konkurencja w postaci najnowszych ultrabooków (tu także zastosowano najnowszą generację procesorów Intela) osiąga dużo lepsze rezultaty (8-10h, a w przypadku najnowszych MacBooków Air nawet do 12h).

Poza tym MS zaoferuje w komplecie nową klawiaturę (z podświetlaniem!), etui z ..baterią (2.5 krotny dłuższe działanie z nowym Power Cover), wreszcie stację dokującą z 3 portami USB 2.0, jednym 3.0, mini DisplayPortem, LANem, wejściem/wyjściem audio oraz portem ładującym. Po zadokowaniu możliwe będzie przesłanie obrazu o rozdzielczości Ultra HD (4k) oraz edycję wideo o rodz. 6K. Widać, że te wszystkie liczby mają podkreślić jak wydajnym urządzeniem jest Surface 2…. ma być – jak podkreśla Microsoft – szybszy od 95% laptopów na rynku. Tabletowa stacja robocza? Tak to (na razie) wygląda, pytanie na ile sensowne / funkcjonalne to rozwiązanie? Firma z Redmond podkreśla, że dostajemy pełnosprawnego, potężnego PC w tabletowej skórze. Nowa wersja systemu (8.1 RT), nowy Office RT, armowe hotspoty Skype (ścisła integracja, produkt mocno promowany przez Microsoft – na marginesie)… od strony programowej ma być dużo lepiej, o software było zresztą sporo – MS zdaje sobie sprawę, że to kluczowa sprawa dla popularyzacji własnych tabletów, dotychczasowa, największa słabość tabletów Surface. Dedykowane kafelkom aplikacje, nowe możliwości hardware mają radykalnie poprawić wyniki sprzedaży. Czy tak się stanie? Krótki komentarz poniżej (niebawem, news będzie aktualizowany)…

» Czytaj dalej

Ratunek dla Windowsa RT? Wspólne aplikacje z Windows Phone

Podziel się na:
  • Wykop
  • Facebook
  • Digg
  • Google Bookmarks
  • Blip
WP&RT

Przyszłość Windowsa RT zdaje się być niezagrożona, mimo fatalnych wyników sprzedaży tabletów z tym systemem. Nowe modele z 8″ ekranami, tablet Nokii oraz zapowiedzi samego Microsoftu dotyczące rozwoju platformy sugerują, że czeka nas nowe otwarcie. I faktycznie przejęcie przez firmę z Redmond mobilnego działu Nokii ma między innymi doprowadzić do ścisłej integracji wszystkich (a więc także desktopowej wersji) systemów Windows. Cel jest jasno wyznaczony – użytkownik ma w przyszłości uruchamiać dowolne oprogramowanie, na dowolnej platformie mobilnej Microsoftu. Czy będzie to hybrydowy PC, smartfon czy tablet, bez różnicy – każdy będzie mógł korzystać z software działającego na sprzęcie wyposażonym w system operacyjny MS. Co ciekawe, firma wyraźnie wskazuje, że to właśnie sprzęt oparty na ARM ma stanowić przyszłość, na tym będzie skoncentrowany cały wysiłek. Nie jest jasne kiedy oraz w jaki sposób dokona się synergia obu środowisk (Windowsa RT oraz Windowsa Phone), ale wg. przedstawiciela MS ma to nastąpić bardzo szybko. Firma nie przejmuje się odpływem producentów od swojego tabletowego OS. Samsung – jak pamiętamy – odpuścił sobie RT, podobnie NVIDIA nie jest specjalnie zachwycona poczynaniami Microsoftu. Wygląda na to, że MS specjalnie się tym nie przejmuje. Ostatecznym celem jest spójny ekosystem, obejmujący przyszłościowe PC (ciekawe czy nadal wyposażone tradycyjnie w chipy x86?), smartfony, tablety oraz konsolę Xbox One z Kinectem. Oprogramowanie ma zapewnić nie tylko pełną współpracę wymienionych urządzeń, nie tylko pełen dostęp do danych z każdego sprzętu z Windows na pokładzie, ale także jw. możliwość uruchamiania, korzystania z aplikacji, wspólnych aplikacji. Zapowiedź nowego tabletofona Nokii, wyposażonego w 6″ ekran (1520) wpisuje się poniekąd w wyżej opisaną strategię. Ciekawe, czy firmie uda się to, co do tej pory nie udało się nikomu (choć zarówno Google, jak i Apple dążą do tego samego, w ramach swoich platform)? Wg. mnie Microsoft jest (o dziwo, biorąc pod uwagę wcześniejsze doświadczenia, działania giganta) najbliżej osiągnięcia celu. To może być prawdziwy przełom w historii twórcy Windows, coś, co zapewni mu mocną pozycję na rynku. Kto może czuć się zagrożony? Na pewno Intel, do pewnego stopnia wszyscy dotychczasowi partnerzy MS (producenci OEM, wielcy producenci sprzętu PC) oraz firmy programistyczne bazujące na starym modelu dystrybucji / tworzenia oprogramowania (na potrzeby desktopowego Windowsa). Z drugiej strony to ogromna szansa dla programistów nie bojących się wyzwań, tworzenia software na rzecz całego, bardzo rozbudowanego ekosystemu – to potencjalnie gigantyczny rynek. Zobaczymy co z tego wyniknie. MS musi się spieszyć (raz, że trzeba gonić, dwa – nie da się ciągle być na minusie, dokładać do interesu).

» Czytaj dalej

Stało się! Microsoft kupuje Nokie za 7,2 mld $

Podziel się na:
  • Wykop
  • Facebook
  • Digg
  • Google Bookmarks
  • Blip
Logo_Microsoft

Wcześniej pisałem o nowej strategii Microsoftu (m.in. 1, 2, 3 oraz 4) – najnowsza decyzja o zakupie Nokii wpisuje się w obowiązującą strategię firmy. Ostatnia zapowiedź zmiany CEO nie jest więc (jak to wielu błędnie sugeruje) zmianą polityki giganta z Redmond, a potwierdzeniem tego, o czym od dawna mówiliśmy: Microsoft przekształca się z firmy oferującej oprogramowanie komputerowe w kogoś, kto tworzy i sprzedaje usługi oraz hardware. Wprowadzenie Windowsa 8 (oraz Windowsa RT i Windowsa Phone 8), tabletów Surface, zapowiedzi szerokiego wejścia na rynek sprzętu mobilnego nie są niczym zaskakującym w kontekście zmian organizacyjnych, restrukturyzacji, które ostatnio przeprowadzono. Steve Ballmer jest twórcą, głównym strategiem tej zmiany, jednocześnie osobą która zdaje sobie sprawę, że przynależy do innej epoki. Epoki PC. To już przeszłość i zakup Nokii jest tego dowodem. Trzeba iść naprzód, trzeba wpisać się w obowiązujące na rynku trendy, zaoferować to czego oczekują obecnie klienci. A oni oczekują m.in. nowych, jeszcze lepszych smartfonów. Moim zdaniem Microsoft nie ma wyjścia i musi podjąć ryzyko, aby w perspektywie kilku najbliższych lat nie tylko nie stracić pozycji (bo to już się zaczęło dokonywać, wraz ze spadkiem sprzedaży systemów operacyjnych dla PC oraz samych komputerów), ale żeby w ogóle nie wypaść z rynku. Szefostwo firmy doskonale to rozumie.

Nie dziwią spekulacje, że to właśnie szef Nokii – Stephen Elop zajmie miejsce Ballmera. Co prawda, mówi się o tym, że poszukiwanie nowego CEO MS potrwa rok (odejście Ballmera nastąpi w 2014), jednak to właśnie Elop powracając do swojej starej firmy (do Nokii trafił wprost z Microsoftu) będzie kluczową postacią. Nie zobaczymy już na rynku produktów Nokii (smartfonów). Microsoft będzie marką odpowiedzialną zarówno za software jak i hardware (telefonia), podobnie jak Apple będzie tworzył sprzęt oraz oprogramowanie. To zmienia reguły gry na rynku. Niewątpliwie ułatwi to promocję oraz popularyzację Windowsa Phone, przyczyni się do szybszego zwiększenia udziałów rynkowych przez mobilne okienka. O tym zresztą też się od dawna mówiło – Nokia swoimi Lumiami zdobyła uznanie wśród klientów, zaczęła odnosić sukcesy. Microsoft może (choć oczywiście nie jest to przesądzone) wzmocnić te tendencje, dodatkowo pozwolić na lepszą integrację oprogramowania ze sprzętem, a co najważniejsze spopularyzować sam system wśród developerów, przyciągając najlepszych, najzdolniejszych, szybko uzupełniając braki (w bibliotece Windowsa Phone). To w pewnym sensie postawienie wszystkiego na jedną kartę (ciekawe jaki wpływ będą miały podjęte przez MS działania na partnerów, na segment OEM?). Pamiętajmy, główną stawką jest przekonanie klientów do kompleksowego rozwiązania – urządzeń, usług oraz oprogramowania opartego na produktach Microsoftu – poduktach, które będą stanowiły nieodłączną część rzeczywistości, zarówno w domu (inteligentny dom), jak i w pracy (to, w czym MS nadal jest potęgą).

Ostatni element układanki (smartfony), dopełnienie strategii tworzenia spójnego ekosystemu właśnie się dokonał. Pytanie, czy Microsoftowi uda się przekonać masowego klienta, to znaczy znacząco powiększyć bazę użytkowników, odbierając udziały dwóm wielkim rywalom – Apple oraz Google? Patrząc przez pryzmat portfolio (sprzedawane z dużym powodzeniem proste telefony Asha,  celowanie w rynek biznesowy, pełen przekrój produktów) szczególnie zagrożony może czuć się twórca Androida. To tutaj jest najwięcej do wzięcia. Apple także nie może spać spokojnie, bo rynek nazwijmy go premium wyraźnie się nasycił. Firma traci udziały, traci coraz szybciej. Stąd zapowiedź budżetowego iPhone, celowanie w rynek zdominowany przez Google oraz… Nokię. Najbliższe miesiące będą niezwykle interesujące, bo wielka trójka (BlackBerry obawiam się można spisać na straty, nadal traci udziały bez widoków na poprawę) będzie toczyć zażarty bój o każdego (dosłownie!) klienta. Także Apple, które widzi, że nie ma po prostu wyjścia i musi podjąć wyzwanie (budżetówka, Chiny etc.). Zakup Nokii przez Microsoft oraz bliskie wprowadzenie na rynek: Xboksa One, nowych wersji tabletów Surface, nowych wersji systemów operacyjnych Windows (8.1) oraz zapowiadana, wielka ofensywa której adresatem i beneficjentem będą developerzy, wraz z gigantycznymi środkami przeznaczonymi na reklamę mają popchnąć firmę z Redmond na właściwe tory, pozwolić jej znowu stać się głównym rozgrywającym. Według mnie MS ma spore szanse na odniesienie sukcesu, bo jak wielu słusznie zauważa to najbardziej innowacyjna, najszybciej zmieniająca się z firm IT w branży. Ten kto stoi w miejscu, ten się cofa. Microsoft podjął wyzwanie. Zmienia się, dostosowuje, wybiera strategię, która powinna zapewnić firmie profity w przyszłości. Własny, spójny ekosystem, produkty dopasowane do rynkowych trendów… powinno się udać. 7,2 miliarda dolarów to nie jest wygórowana cena, szczególnie gdy porównamy ile zapłaciło, czy może przepłaciło Google za mobilny dział Motorolii (12mld). Ta inwestycja MS jest bardzo przemyślana i wydaje się podjęta we właściwym czasie.

» Czytaj dalej

Nowości MS: Windows Phone 8 z 1080p, quad CPU oraz Surface PRO 256GB

Podziel się na:
  • Wykop
  • Facebook
  • Digg
  • Google Bookmarks
  • Blip
windows_phone_81

Pierwsza z nowości oznacza możliwość szybkiego pojawienia się na rynku telefonów z Windowsem Phone wyposażonych w ekrany fullHD – takie jakie stosuje się obecnie w topowych modelach konkurencji (androidowej konkurencji). Obecna specyfikacja systemu przewiduje zastosowanie wyświetlaczy 720p. W przypadku specyficznego interfejsu WP nie jest to problem – jednolite, płaskie kafle wyglądają bardzo dobrze, także na ekranach o dużo niższej rozdzielczości. Jednakże, jak wspomniałem, dzisiaj standardem w najwyższej klasy słuchawkach jest 1080p. Stąd taka aktualizacja systemu, aby w pełni wspierał taką rozdzielczość. Poza tym Microsoft wprowadza obsługę systemu przez układy czterordzeniowe. To nie jedyne nowości, firma wprowadza bez rozgłosu nową wersję Surface PRO. Tym razem chodzi o tablet PC wyposażony w dużo większą ilość pamięci na dane. Surface był od chwili premiery krytykowany za niewielką jej ilość (w przypadku 64GB wariantu było bardzo źle, model 128GB wyglądał pod tym względem dużo lepiej). Cóż, w takim produkcie, będącym de facto komputerem mobilnym przypominającym w formie tablet, 256GB na pewno się przyda.

Windows 8.1 w wersji testowej do pobrania…

Podziel się na:
  • Wykop
  • Facebook
  • Digg
  • Google Bookmarks
  • Blip
windows-8-logo

Nowe okienka mają być plastrem na to, co najmniej przypadło do gustu użytkownikom „ósemki”. Poniżej krótko omówimy niektóre z nich. Biorąc pod uwagę nasze zainteresowania, w dziedzinie audio nic się specjalnie nie zmieniło, natomiast znajdziemy sporo nowości odnośnie obrazu. Microsoft wprowadził zaawansowaną obsługę wielu ekranów, w tym tych wielkoformatowych. Od teraz każdy wielki HDTV może pełnić rolę pełnoprawnego monitora, a system umożliwia bardzo elastyczne dopasowanie poszczególnych elementów, tak aby użytkownik mógł w pełni konfigurować swoje stanowisko pracy, względnie dopasować system pod kątem multimediów. To wszystko pozwoli na jeszcze lepszą integrację sprzętu w ramach ekosystemu MS budowanego wokół telewizora. Oczywiście to nie jedyne i nie najważniejsze zmiany wprowadzone w 8.1. Z punktu widzenia użytkownika dużo ważniejsze są sprawy związane z modyfikacją interfejsu.

Po pierwsze wraca przycisk start, choć nie jest to dokładnie to co znamy z wcześniejszych wersji Windowsa. Po prostu MS integruje kafelki z pulpitem, to znaczy po najechaniu na start pojawiają się kafle, możemy także po naciśnięciu prawego przycisku myszy dostać się do preferencji systemowych (zaawansowanych funkcji), zamknąć, uśpić oraz wylogować się z systemu (to akurat powrót do sprawdzonego rozwiązania). Można także wyłączyć gorące narożniki, co pozwoli osobom, które reagują alergicznie na interfejs Merto usunąć coś, co przez cały czas przypominało o jego istnieniu. Dodatkowo od teraz będzie możliwe ustawienie system tak, aby zawsze uruchamiał się w trybie pulpitu. W przypadku Menu Start wyświetla nam się pulpitowa tapeta, mamy wrażenie lepszej integralności w ramach systemu, dopasowania. To ważne, bo jednym z podstawowych zarzutów dotyczących Windowsa 8, było wprowadzenie mocno różniącego się sposobu nawigowania w przypadku pulpitu, menu start (kafelków), co prowadziło do konfuzji użytkowników. Teraz jest dużo lepiej pod tym względem. W końcu system stanowi całość, interfejs nie wywołuje uczucia zagubienia, braku spójności.

Po drugie, znacznie łatwiej oraz w dużo większym zakresie można dopasowywać poszczególne elementy interfejsu, na ekranie blokady znajdziemy przyciski szybkiego dostępu do kamery, do Skype`a… to ukłon w stronę użytkowników tabletów PC, przede wszystkim nowych, małych urządzeń tego typu w rozmiarach 7-8”. Poza tym wprowadzono nowy tryb podziału ekranu 50/50 (wcześniej tylko 70/30) co pozwala na lepsze wykorzystanie trybu podziału przestrzeni roboczej. Pod Metro dostajemy dostęp do preferencji systemowych. Bardzo dużą zmianą jest ściślejsza integracja przeglądarki Bing z systemem. Korzystając z tego narzędzia możemy wyszukać dowolne informacje, które znajdują się lokalnie, bądź w sieci (chodzi o wideo, audio oraz obrazki). To, co zostanie wyszukane, zostanie zaprezentowane w atrakcyjnej formie, przypominającej nieco nowoczesne agregatory treści. Podstawowe informacje prezentowane są w podobny sposób, a ich głównym źródłem jest Wikipedia.

Poza tym otrzymamy także wersję Office dopasowaną do Metro, jeszcze szybszego Internet Explorera 11 oraz zaawansowane narzędzia do edycji fotografii. Odnośnie audio, także się coś pojawi – webowa wersja aplikacji Xbox Music. Podsumowując, to bardzo ważna, wręcz konieczna aktualizacja systemu, który wprowadził wcześniej duże zmiany, nie zawsze dobrze przyjęte przez użytkowników. Wg. mnie w wersji 8.1 Microsoft wykonał kawał dobrej roboty, wytrącając wiele argumentów krytykom (często, jak najbardziej słusznych uwag, dotyczących wielu aspektów działania nowego OS). Dobrze, że firma nie tylko wsłuchała się w krytyczne opinie, ale także trzyma się swojej wizji. Windows 8 nie ma być taki, jak poprzednicy, ma być inny, a jednocześnie lepszy. Po „polerce” będzie to moim zdaniem najbardziej udana wersja systemu operacyjnego, którą wprowadził na rynek Microsoft. Na zakończenie – bardzo poważne zmiany czekają Windowsa w wersji RT. Na tyle poważne, że po instalacji testowej wersji 8.1 nie będzie możliwości powrotu do poprzedniego wariantu.